artykuły

Główki do nimf

Główki do nimf

Wędkarstwo muchowe cały czas ewoluuje. Stosujemy coraz to nowsze wędki, innowacyjne linki. Podobnie eksperymentujemy z przynętami. Muchy, na przekroju wieków zmieniały się i nadal ulegają przekształceniom. Dodajemy nowe materiały, zmieniamy kształt haków i główek. Właśnie o tych ostatnich chcę napisać dziś kilka słów.

Pierwszym pytaniem, które powinniśmy sobie zadać to czy główka do nimfy będzie nam potrzebna. Do czego właściwie służą i jakie kryterium wyboru przyjąć? Jest to temat rozległy i podobnie jak w przypadku innych materiałów muchowych, bardzo subiektywny. O historii popularyzacji korali mosiężnych możecie poczytać w ciekawym artykule “Perłowa matka złotogłówek-historia” Romana Mosera w 27 numerze SzŁ. Roman opisuje w nim pierwsze próby z zastosowaniem innowacyjnych wówczas korali. Interesująca jest jego refleksja, czy należy w ogóle sięgać po takie dodatkowe obciążenie, które ogranicza miejsca niedostępne dla wędkarza praktycznie do zera. Ryby przestały mieć swoje ostoje w głębokich dołach, do których w tamtych latach wędkarze nie mieli możliwości się “dobrać”. Jak pokazał czas, metoda łowienia na krótką, ciężką nimfę na wiele lat zdominowała nasze rzeki, aby obecnie płynnie przejść do jeszcze skuteczniejszej metody żyłkowej. Łowienie na nimfę, w związku z jej niewymagającym właściwie żadnych umiejętności charakterem, oraz niewątpliwie skutecznością, jest często praktykowane wśród braci wędkarskiej. Dla mnie poza skutecznością, nie ma w tej metodzie nic przyjemnego, dlatego praktycznie na nią nie łowię. Stanie po pachy w wodzie i obserwowanie końcówki linki bez końca… Mnie to szczerze powiedziawszy nudzi. Ale ja już tak mam, że na rybach nie potrzebne do szczęścia są mi ryby. Wolę porzucać linką i poudawać, że coś mi na suchą weźmie. Co innego kręcenie nimf, to ciekawa praca. Wracając do nimf i główek. Spróbujmy zatem usystematyzować to zagadnienie dzieląc główki ze względu na materiał, z którego są wykonane:

Korale szklane

Możemy je zakupić w sklepach z materiałami muchowymi, ale także właściwie w każdej pasmanterii. Charakteryzują się ogromną ilością barw i średnic. Pierwsze stosowane w nimfach jako główki korale, to właśnie były korale szklane. Nie dawały one dodatkowego obciążenia, ale były ciekawym elementem wabiącym ryby. Teraz również niekiedy stosuję szklane koraliki do konstruowania nimf. Szczególnie interesująco wyglądają półprzezroczyste korale, doskonale imitujące pęcherzyk powietrza. Kilkanaście lat temu, gdy haki bezzadziorowe nie były jeszcze w tak powszechnym użyciu, występował niekiedy problem z nałożeniem korala na hak. Lubiły podczas tego manewru pękać. Lubię stosować korale szklane w nimfach głowacicowych typu brązka.

Korale plastikowe

Stosowane rzadziej. Jeszcze lżejsze od szklanych. Również dobrze imitują pęcherzyk powietrza, szczególnie te o perłowym odcieniu. Sprawdzą się w muchach, które dobrze wyglądają z główką, ale powinny być lekkie. Kilka lat temu pewną popularnością cieszyła się brązka z koralikiem plastikowym w perłowym kolorze.

Powyższe dwa typy główek są stosowane raczej sporadycznie. W przeciwieństwie do kolejnego typu.

Korale metalowe

Tutaj musimy zrobić dodatkowe podgrupy, ze względu na metal użyty do produkcji, czyli mosiądz i wolfram. Podstawowa różnica pomiędzy tymi główkami to ich waga. Główka wolframowa o takiej samej średnicy jak mosiężna, będzie od tej drugiej wyraźnie cięższa.

Korale mosiężne

Myślę, że to jeden z takich kroków milowych w muszkarstwie. Dzięki zastosowaniu główek, jako dodatkowego dociążenia, otworzyły się dla wędkarzy warstwy wody dotychczas niedostępne. Zastosowanie główki zwiększyło także atrakcyjność klasycznych much np: Red Taga. W erze haków zadziorowych był niekiedy problem z nałożeniem główki na hak. Koraliki mosiężne występują obecnie w wielu wariantach kolorystycznych, ale według mnie nadal najskuteczniejsze są te podstawowe: złoty, srebrny, miedziany oraz fluo pomarańcz czy czerwony. Główki te stosujemy wszędzie tam, gdzie nie potrzebujemy ekstremalnie ciężkich nimf, oraz do streamerów i mokrych muszek. Rozmiary od 1,5 do 4,8 mm.

Korale wolframowe

To najdynamiczniej rozwijający się materiał muchowy ostatnich lat. Właściwie co roku wchodzi na rynek jakaś wolframowa nowość. W związku z tą mnogością kształtów i powłok, rozbiję to zagadnienie na podgrupy:

Korale wolframowe regular

Są właściwie cięższym odpowiednikiem korali mosiężnych. Stosujemy je do klasycznych haków zarówno prostych jak i kiełżowych, gdy chcemy aby nasza przynęta była odpowiednio cięższa. Mamy do wyboru wiele kolorów oraz rozmiary od 1,5 do 5,5 mm.

Korale wolframowe slotted

To wynalazek sprzed kilku lat, dostosowujący kapitalnie główkę do haków typu jig, które zawojowały muszkarski świat. Koral slotted wyróżnia się stosunkowo małym otworem wlotowym (nie nadaje się do większości haków zadziorowych) oraz charakterystycznym nacięciem, które służy do właściwego umiejscowienia główki na haku jigowym. Korale typu slotted są cięższe od typu regular, ponieważ są bardziej zabudowane, nie mają tak mocno wydrążonego środka. Znajdą zastosowanie we wszystkich nowoczesnych muchach jigowych, parkinsonach itp. Właściwie unieruchomione nitką mogą być wykorzystane do wszelkich innych haków bezzadziorowych. Jest mnóstwo ciekawych kolorów do wyboru. Z moich obserwacji wynika, że ostatnio największą popularnością cieszą się następujące kolory: Metalic Pink oraz Light Pink, Purple, Black nickiel oraz Metalic Coffee. Wśród slottedów możemy wyróżnić podgrupy:

Korale slotted reflex.

Tak zwana potocznie „dyskoteka”. Faktycznie przywodzi na myśl dyskotekową kulę. Główka nie jest jednolicie okrągła, lecz fasetowana. Dzięki tym fasetom doskonale i pod różnymi kątami odbija światło, co daje dodatkowy, unikalny efekt. Bywa znacznie skuteczniejsza niż gładka główka. Ja stosuję ją głównie w brązkach i nimfach z maski zająca.

Korale slotted rainbow

Bardzo ciekawe, wielokolorowe, mieniące się główki. Używam ich zazwyczaj do Perdigonów.

Korale slotted o chropowatej powierzchni (Sunny, Furrow)

To kolejny wynalazek. Główki mają nieregularną, pofalowaną strukturę, dzięki czemu w ciekawy sposób odbijają światło. Występują w wielu kolorach i rozmiarach.

I tyle w temacie główek w okrągłym kształcie, pozostają jeszcze:

Tear Drops

Główki w kształcie łzy, kropli. Dzięki wydłużonemu kształtowi są prawie dwukrotnie cięższe niż okrągłe odpowiedniki. Doskonale sprawdzą się do much, które przy smukłej sylwetce powinny być stosunkowo ciężkie. Używam ich np. do : Hot Lips Lady.

Głowki typu Off Beads (Jig off)

To kolejny udany eksperyment. Ten typ główek pierwszy raz zaprezentowano na Efftexie w Amsterdamie w 2016 roku. To ciekawa propozycja. Korale także przypominają kształtem kroplę, ale inaczej się je montuje, nie wzdłuż haka jak tear dropsa, tylko jak gdyby prostopadle. Główka z jednej strony ma właściwie tylko oczko, a z drugiej skumulowaną całą swą masę. Dzięki tej budowie każdy hak możemy “zmusić” do płynięcia grotem do góry, podobnie jak w hakach jigowych.

Tungsten Caddis heads

Wolframowe główki dedykowane do imitacji nimf chruścika. Występują w kilku kolorach i rozmiarach od 3,3 do 4,6 mm. Mają wyraźnie zaznaczone oczka przez co bardzo ciekawie się prezentują.

Tungsten Mayfly, Clinger, Crawler Heads

Kształt główek sugeruje użycie ich do nimf jętki. Mają wyraźne oczka. Występują w kilku kolorach oraz rozmiarach 0d 2,4 do 3,8mm.

Tungsten Stonefly Heads

Główki do widelnic. Rozmiary od 2,8 do 3,8 mm.

Ta mnogość propozycji powoduje, że z jednej zwykłej brązki możemy przy zastosowaniu różnych główek za każdym razem wykonać inną muchę. Mamy mnóstwo możliwości do eksperymentowania. Zapraszam do imadeł. A tak na marginesie ciekawa jestem jakie jeszcze główki ludzie wymyślą, bo to zapewne nie koniec…

 

Tekst: Joanna Pieślak

Zdjęcia: Mirosław Pieślak

Written by - - 103 Views